Co będzie dalej z 1st Floor?

Jest to pytanie które chyba wszyscy sobie co jakiś czas zadają. Od samego początku, od kiedy zaczęliśmy budować 1st Floor, nie wiedzieliśmy co będzie dalej. W trakcie wciągania betonu wiaderkami, zacierania przeszkód, szlifowania posadzki na mrozie, malowania, pierwszych imprez – regularnie ktoś się mnie pytał: “Co będzie dalej z 1st Floor?”. Przyjeżdżając o 8 rano […]

Jak to możliwe, że 1st Floor istnieje już 2 lata?

Rocznice często skłaniają do refleksji. Przy okazji ogarniania drugich urodzin 1st Floor przypomniałem sobie myśli, jakie miałem podczas budowy 1st Floor. Wtedy byłem niemal pewien, że damy radę zostać w budynku przez całą zimę. Ale co potem? Jedyne co było wiadomo, to to, że “czas pokaże”.

I pokazał. Nadchodzi wiosna 2013 roku, 1st jest już od ponad 2 lat w pełni operacyjny, na drugim piętrze z powodzeniem funkcjonuje bikepark, na trzecim była już pierwsza edycja galerii sztuki Brain Damage Gallery. A wkrótce będzie się tam więcej działo.

Jak to wszystko jest możliwe? Na pewno dzięki otwartości i hojności p. Jacka z El-Max, który jest współwłaścicielem budynku. Ten człowiek jest Mecenasem deskorolki przez duże “M”. Ale oprócz samego dostępnego budynku, ktoś musi go ogarniać. I tutaj przechodzimy do sedna sprawy, bo wbrew gadaniu prostaków, że “nie ma ludzi niezastąpionych”, to jest dokładnie odwrotnie. Każdy człowiek jest niezastąpiony. Każdy jest na wagę złota. Może jest to staromodne, bo wynika z chrześcijaństwa, ale I do not fuckin’ care, bo takie są fakty.

Bez klucznika Jaca, ekipy JustSkate, Pieniądza i wielu innych osób, które przyjeżdżają, jeżdżą, nagrywają, spędzają tam czas, 1st Floor nie byłby tam, gdzie teraz jest. Najbardziej cieszę się tym, że to, co tyle osób zaczęło i wybudowało, jest powolutku przejmowane na takich samych zasadach przez kolejnych ludzi. A w dodatku, nadchodzi kolejne pokolenie młodych skaterów z Lublina i okolic, którzy – jak pozostaną sobą i nie poniosą ich życiowe głupoty – zajdą bardzo daleko.

For those about to  rock skate, I salute you!

2-gie urodziny 1st Floor

Jak zrobić front foot impossible?

Fokin crazy.

Duża piona dla wszystkich, którzy przybyli pojeździć. Coniektórzy “nieletni” mieli ponad 120 km drogi. Keep it up!

 

 

Jak nas widzą

Często dana książka, film lub montaż więcej mówią o autorze, niż o tym, o czym jest ta książka lub ten film. Podobnie jest też z reportażami o deskorolce i skaterach – one więcej mówią o sposobie, w jaki osoba tworząca montaż widzi temat montażu, niż o samym temacie.

Ale to subiektywne spojrzenie ma też swoje zalety – często osoba z zewnątrz potrafi znacznie lepiej przedstawić przedmiot reportażu, niż ktoś, kto jest całkowicie pochłonięty jakąś rzeczą.

1st Floor wygrał w 2011 nagrodę Żurawia – Lubelskie Wyróżnienia Kulturalne. Minął rok, kolejnym osobom przyznano kolejne nagrody, a 1st Floor nadal emanuje pozytywną energią. Bo to deskorolka.

1st Floor w finale Grand Press Photo 2012

W 2011 zrobiliśmy w 12 miesięcy 15 oficjalnych imprez na 1st Floor. Oficjalnych – bo było jeszcze trochę nieoficjalnych.

Praktycznie na każdej pojawiał się taki Jacek – fotograf. I robił zdjęcia. Zawsze chciałem z nim porozmawiać po co robi te zdjęcia, ale ciągle było tyle do ogarniania, że jak się impreza kończyła, to go już nie było.

I teraz nagle pojawiła się informacja, że 1st Floor znalazł się w finale Grand Press Photo 2012. Wow, this is pretty amazing!

Haha, teraz to jest śmieszne jak ze Stanikiem, Bruchą i Kucykiem robiliśmy quarterbowla raz do 6:30 rano. Albo z Jacem i Kuśmiejem w styczniu 2011 przy -10 C na kolanach szlifowaliśmy przez kilka dni pod rząd w pyle po 16 h dziennie podłogę żeby była gładka i równa:

Tak było w Nowy Rok. Zamiast kaca była praca.

Z perspektywy czasu zawsze lepiej wszystko widać. A teraz widać, że było więcej niż warto. Duża piona dla wszystkich, którzy zbudowali marzenie.

Edukacja młodszych

Nadchodzi nowy sponsor 1st Floor, który nie tylko dobrze rozumie to co robimy, to jeszcze nie narzuca nam niczego. A deskorolka nie lubi jak jej się coś narzuca. Pewnie wkrótce będzie więcej wiadomo co, kto i jak :-).

A tymczasem najmłodsza ekipa 1st Floor pomogła Jacowi przygotować skatepark pod nowe logotypy:

Zawsze jak gdzieś jestem na wyjeździe i pomyślę o ludziach związanych z 1st F, to jestem bardzo wdzięczny za to, że mogłem w życiu spotkać tak zajebistych ludzi. Im się chce.

ZBUDUJ WŁASNĄ MIEJSCÓWKĘ CZ. 4

Część 4 z 4 – Paca i kielnia

Jeżeli chcesz uzyskać gładką powierzchnię masy, którą właśnie wyłożyłeś, możesz to osiągnąć w dwóch etapach. Nie musisz przeprowadzać obu – to w końcu twoja miejscówka – ale jeżeli tego nie zrobisz, to będzie ona trochę kiepska.

Pierwszy etap nazywamy zacieraniem. Jest to proces nadawania kształtu mokremu betonowi za pomocą styropianowej (najtańszej), drewnianej (taniej) lub pokrytej żywicą (nie taniej) pacy. Chodzi tutaj o wygładzenie jakichkolwiek nierówności; wypełnienie wklęśnięć w których jest za mało betonu i usunięcie fałd gdzie jest go za dużo. Jednocześnie, nadając kształt powierzchni powinieneś wypełniać wszystkie pojawiające się dziury poprzez zacieranie tych miejsc pacą, mając nadal na uwadze kształt, jaki zamierzasz uzyskać. Przyjrzyj się z bliska betonowi i spójrz na cały łuk lub bank, a łatwiej zauważysz wszystkie nierówności. Sprawdzaj go w ten sposób co jakiś czas w trakcie postępów pracy. Ta pierwsza runda twojego zacierania – oprócz tego, że pomoże ci poprawić kształt – przesunie większe kawałki kruszywa głębiej w masę betonową i wyprowadzi na powierzchnię więcej cementu i mniejsze kawałki kruszywa, dzięki czemu twoja powierzchnia będzie bardziej gładko wykończona. Ale o tym zaraz.

Jak sam zobaczysz, będziesz musiał wykonać dobrych kilka rund zacierania, i zakładając, że na dworze nie ma 40 stopni, będziesz w stanie na bieżąco poprawiać wszystkie niedociągnięcia. Im więcej dziur załatasz teraz, tym lepiej, ponieważ drugim etapem będzie już wykończenie. Jeżeli dysponujesz pacą magnezową, użyłbym jej teraz. W upalny dzień zamiast drugiej rundy zacierania drewnianą pacą także posłuż się magnezową. Dzięki niej na powierzchnię wydobędzie się więcej „tłuszczu” (substancji bogatej w cement, która wydziela się na skutek zwiększania wilgotności).

Zatem zakładając, że wszystko idzie w dobrym kierunku, jesteś już gotowy do użycia stalowej kielni gdy beton już trochę zwiąże. Ta broń wymaga trochę więcej finezji niż toporna i niezgrabna packa, i nauczenie się prawidłowej techniki posługiwania się nią zaoszczędzi ci wiele godzin pracy.

Ważną rzeczą jest zrozumienie, że dobre narzędzia naprawdę robią dużą różnicę podczas pracy z betonem na kątach i łukach. Idealnym rodzajem narzędzia dla ciebie będzie zaokrąglona zacieraczka do basenów. Ma zaokrąglone końce, dzięki czemu nie będzie się o nic zahaczać gdy będziesz ją przesuwać po powierzchni betonowej. Możesz zawsze użyć szlifierki kątowej żeby samemu ściąć kwadratowe krawędzie zacieraczki, ale jeżeli będziesz częściej pracował z betonem, to warto po prostu kupić sobie docelowo to narzędzie, które zostało stworzone do tego typu pracy.

Tak czy siak, będziesz pracować zacieraczką „od krawędzi do krawędzi”, to znaczy przesuwając ją do przodu musisz trzeć jej tylną krawędzią, a przesuwając z powrotem do tyłu – przednią. To jakbyś smarował tosty masłem – z reguły smarujesz nożem w obie strony. Możesz zacierać od jednej strony do drugiej, albo z góry na dół, jak tylko jest to konieczne/możliwe.

Dzięki temu procesowi uzyskasz gładkie wykończenie – jeżeli przeprowadziłeś go prawidłowo, wypełniając mniejsze dziury i polerując powierzchnię. Kiedy w trakcie zacierania zwiększysz nacisk na klindze zacieraczki, zauważysz, że pojawia się więcej „tłuszczu”, i to bardzo dobrze, bo możesz użyć go do zapchania pozostałych dziur, a on idealnie połączy się z wyłożonym materiałem. Jeżeli nie robiłeś podbudowy w podłodze i wykładałeś beton bezpośrednio na istniejącą powierzchnię, zacieranie „tłuszczem” poprzez zwiększenie nacisku może powstrzymać późniejsze pojawianie się pęknięć.

Ten proces ma bezpośredni wpływ na gładkość twojego dzieła. Powtórz go jeszcze kilka razy dla gładszego wykończenia – chyba że ci jakoś specjalnie na tym nie zależy.

Możesz też obrabiać beton nawet jeżeli jest już dość twardy, więc jeżeli ktoś spieprzy twoje zacieranie, zwilż lekko beton i przy odrobinie wysiłku go uratujesz.

Beton wiąże w 90% po około 3 tygodniach, ale wysycha w dzień-dwa, w zależności od pogody – jednakże nie warto grindować po różnych krawędziach zbyt wcześnie jeżeli chcesz, aby służyły ci dłużej. Beton nigdy nie przestaje twardnieć, więc pamiętaj, że im dłużej będzie stał, tym będzie mocniejszy.

Wygląda na to, że właśnie szczęśliwie wykonałeś swój pierwszy DIY spot!

Kolejne zasady zależą już od ciebie – czy zachowasz swój spot w tajemnicy, czy też powiesz o nim wszystkim znajomym; czy sam poniesiesz wszystkie koszty, czy też może uderzysz do innych jeżdżących po twoim spocie po pieniądze. Wszystko jedno. Zrobiłeś to! A teraz buduj następne.

ZBUDUJ WŁASNĄ MIEJSCÓWKĘ CZ. 3

Część 3 z 4 – Wylewka

Przygotowałeś już formę, ułożyłeś zbrojenie, wymieszałeś beton. Teraz trzeba się zabrać za wykładanie tego całego błota. Ale musisz pamiętać o jednej ważnej rzeczy – beton bywa dość paskudny. Choć z pozoru wygląda niewinnie, ten silnie zalkalizowany miks cementu i wody nadaje mokremu betonowi właściwości żrące, co oznacza, że możesz się przez niego nabawić chemicznych oparzeń, a uwierz mi, nie chciałbyś tego przechodzić.

Musisz więc znaleźć gumowe rękawice, rękawice do prac ogrodowych lub coś w tym stylu, co zabezpieczy twoje ręce przed zamoczeniem, i załóż je. Jeżeli będziesz pracować na kolanach, lub brodzić w betonie, to raczej warto zainwestować w ochraniacze na kolana lub kalosze. Nawet nie jestem w stanie opisać jak upierdliwe są takie oparzenia. Dzieciaki, zawsze się zabezpieczajcie!

Tak czy siak, jeżeli jesteś już odpowiednio ubrany – a może i nie – czas zaczynać.

Byłoby idealnie, gdyby wyłożona warstwa twojego betonu miała grubość minimum 100-120 mm i żeby zbrojenie znalazło się mniej więcej pośrodku warstwy gruzu i górnej powierzchni. Oczywiście jest to niemożliwe do wykonania, ale w ten sposób wyobrazisz sobie jak to powinno wyglądać. Wykładaj to, co już przygotowałeś, stale dorabiając i dokładając nowe porcje, aż wszystko będzie pokryte betonem. Nie ociągaj się tylko zanadto z tym etapem, przygotowuj swoje mieszanki szybko i sprawnie, bo dzięki temu całość twojego betonu będzie gotowa do dalszej obróbki – zatarcia – w tym samym czasie.

W zależności od temperatury na zewnątrz będziesz miał różną ilość czasu na pracę z betonem. Jeżeli jest gorąco, użyj butelki, żeby go zwilżyć (możesz przygotować sobie przydatne narzędzie wykonując wkrętem kilka otworów w nakrętce butelki) i w ten sposób trochę opóźnić czas wiązania betonu.

Ten etap już zakończony – i co dalej? Jeżeli dobrze przygotowałeś prowadnice formy i zostawiłeś odpowiednią ilość miejsca na beton, możesz wziąć łatę do betonu (lub opcjonalnie równą deskę) i zatrzeć beton „piłując” na boki, z dołu do góry i z góry do dołu po łuku quartera/krawędzi banku, w celu uzyskania generalnego kształtu przeszkody. Dopiero po tym zacznie się zabawa.

ZBUDUJ WŁASNĄ MIEJSCÓWKĘ CZ. 2

Część 2 z 4 – Skład

Cement to wapień wypalony z gliną i wymieszany z siarczanami (głównie z gipsem). Połączenie tych składników daje nam ciemny niebieskoszary proszek, który nazywamy właśnie cementem, lub cementem portlandzkim.

Wymieszany z odpowiednią ilością wody i kruszywa (czyli kamieni i piachu), cement tworzy litą powierzchnię, którą znamy jako beton. Beton wiąże w taki sposób, że piach i kamienie sklejają się ze sobą, a cement wypełnia przestrzenie pomiędzy nimi. Ilość użytej wody wpływa na czas wiązania betonu i na stopień jego „płynności”. Zbyt mało wody spowoduje że beton nie będzie dobrze wiązał, przy odpowiedniej ilości wody zwiąże mocno, a jak będzie zbyt dużo wody to beton będzie się osuwał po łuku twojego quartera. Ogarnięcie właściwych proporcji wszystkiego jest pewnym procesem nauki.

Jeśli planujesz wielką wylewkę, zamawiając beton możesz wybrać rodzaj kruszywa, jego siłę, wielkość i dodanie składników spowalniających lub przyspieszających wiązanie betonu. Natomiast jeśli sam planujesz mieszać beton – ręcznie lub maszynowo, prawdopodobnie olejesz te wszystkie chemikalia i obstawisz jedną z poniższych opcji.

Pierwsza możliwość to taka, że kupisz gotową mieszankę betonu, w której kruszywo, piach i cement są już wymieszane w workach. Dolejesz wodę dobrze mieszając, aż uzyskasz miks który po położeniu na dłoń nie będzie przelewał ci się przez palce – ciężko to opisać, ale chodzi o to, że jeśli twój miks po rzuceniu w formy które wybudowałeś będzie się trzymał (a nie osuwał się), to będzie to oznaczało, że dobrałeś dobre proporcje wody i betonu. Możesz też dodatkowo dokupić kilka worków cementu, żeby wzbogacić swój miks, powiedzmy około jednej szufli na każdy worek mieszanki. Jak chcesz.

Druga, tańsza opcja, to kupienie każdego składnika osobno i wypracowanie odpowiednich proporcji na miejscu budowy. Do tej opcji będziesz musiał kupić czysty cement w workach i podobnie zrobić z kruszywem – chyba, że masz możliwość przetransportowania ciężkich rzeczy samemu, to możesz kupić materiały w 850-kilogramowych „workach”, co będzie znacznie tańsze. Jeżeli wybierzesz tę opcję, to pilnuj żeby nie dostać kruszywa większego niż 10mm, w przeciwnym razie zacieranie betonu zamieni się w koszmar.

Musisz też oczywiście zadbać o wodę, bo będziesz jej potrzebować nie tylko do mieszania z betonem, ale także do czyszczenia narzędzi i sprzętu – więc pamiętaj o tym. Zanieczyszczenia w wodzie obniżą trwałość twojego betonu, ale zanim będzie to miało jakiekolwiek znaczenie to twojej miejscówki już dawno nie będzie, więc śmiało używaj takiej wody, jaka ci się podoba. Obojętnie czy to będzie Evian, deszczówka, woda z rzeki czy mocz – my próbowaliśmy wszystkie z tych rzeczy i wygląda na to, że wszystko działało dobrze.

A zatem masz już potrzebne materiały. Jeżeli wybrałeś opcję kupienia materiałów osobno – przemieszaj je najpierw na sucho, po czym dolewaj stopniowo wody i mieszaj, w ten sposób twój miks nie będzie zbyt płynny. Jeżeli jednak dodasz zbyt dużo wody, to zawsze możesz dosypać pozostałych składników, w końcu załapiesz jakie powinny być proporcje.