Skateplaza pod zamkiem w Lublinie?

Dzisiaj ukazał się artykuł w Gazecie Wyborczej, w którym ośmieliłem się zaproponować utworzenie skateplazy pod Zamkiem w Lublinie.

Jest to totalnie niezagospodarowany teren w samym centrum miasta, który jest wykorzystywany zupełnie przypadkowo. Czasami gra się na nim w piłkę, czasami organizowany jest w tym miejscu cyrk (czy jakiś swojski namiot), a czasami załatwiają się tam pieski. Natomiast zawsze i za każdym razem wali się tam gaz.

Oprócz braku zagospodarowania, teren jest również kompletnie nieuregulowany w kwestii gospodarki wodnej (co widać na zdjęciu w artykule). Kiedyś ten teren nawet  zalewała rzeczka Bystrzyca.

Picture 2

Taki stan trwa od dziesiątków lat. I nikt głośno nie mówi, że należałoby uporządkować to miejsce z pięknym widokiem na część Lubelskiej starówki i które bez większych nakładów mogłoby stanowić teren rekreacyjny dla nie-alkoholików z całego Lublina i Lubelszczyzny. Centralne położenie, łatwy dojazd zarówno komunikacją miejską, jak i samochodem. Dla skaterów spoza Lublina – blisko dworca PKP i jeszcze bliżej dworca PKS. Do Leszna przyjeżdżają nie tylko z całej Wielkopolski, na PTG nie tylko z całego Śląska, więc dlaczego by miano nie przyjeżdżać na skateplazę “światowej” klasy (jak to się mówi w Polsce, która widocznie nie leży na “świecie” hehe) do Lublina z innych województw? W dodatku – w przeciwieństwie do tych wszystkich innych skateplaz – na plazę położoną w zielonym otoczeniu, z najlepszym widokiem pośród wszystkich skateplaz w Europie.

Kilka lat temu udało się za Lubelskim Zamkiem utworzyć malutki skatespot. Koncepcja zakładała jego stopniową rozubudowę, ale Wojewódzki Konserwator Zabytków był przeciwny temu – “bo nie”. Teraz prawo się zmieniło i ten teren podlega Miejskiemu Konserwatorowi Zabytków, który wprowadza zupełnie inny sposób myślenia w Lublinie. Utworzenie w tym miejscu m.in. skateplazy, która by była dobrze wkomponowana w przestronne otoczenie, przy zachowaniu istniejącego drzewostanu (w przeciwieństwie do maniakalnej tendencji w wielu urzędach miast do wycinania drzew), i przy częściowym wykorzystaniu istniejących ciągów pieszych, z jednej strony przywróciłoby temu miejscu normalne życie, a z drugiej strony uporządkowało tę przestrzeń, wykorzystując jej rekreacyjno-sportowy potencjał. Zresztą, ten pomysł nie jest niczym nowym, bo od lat tak się robi w Zachodniej Europie. Tam nie tylko się jeżdzi po pomnikach, w muzeach i różnych rzeźbach – tam się nawet buduje pomniki w celu jazdy po nich (Innsbruck).

Zobaczymy, czy w Lublinie władze będą umiały myśleć przyszłościowo, czy nadal będą w mentalnym kanonie smutnej przeszłości: “Ku pamięci, mięci kupa, wpisał się Alojzy D*pa”.

Advertisements

Data Lines of Bielawa 2013

Szósta edycja.

3-4.8.2013

Będzie mocno “international”. Wreszcie.

Lofb logo

Skateplazka z bowlem w Legnicy

Rusza budowa skateplazy z bowlem w Legnicy. Będzie to pierwszy outdoorowy bowl na Dolnym Śląsku i obecnie jedyny w tym województwie (Hole Bowl r.i.p.).

Projekt jest z 2012, budowa zakończy się pewnie w sierpniu tego roku. Firmą budującą jest Dombud (notabene jest coraz więcej firm budujących skateparki).

Legnica A Legnica B Legnica C

Bowl daje te same możliwości i dla regular i dla goofy, a na plazce można robić endless lines. Praktycznie nie ma możliwości jeżdżenia w tę i z powrotem, w przeciwieństwie do “słynnych” skateparków typu quarter-funbox-bank hehe. Dodatkowo, w dolnej części plazy zostały zaprojektowane elementy do ćwiczeń dla osób niepełnosprawnych (podobnie jak w Szczytnej), z któych część można również wykorzystywać do zwykłej jazdy.

Can’t wait to skate there.