Tabu

W obecnych czasach niemodne i wstydliwe jest podkreślanie odrębnych narodowości. Można się wręcz narazić na oskarżenie o „nietolerancję“. W celu złamania tego tabu wpadłem na pomysł zorganizowania w Szczytnej meczu deskorolkowego na tle narodowym. Czesko-Polskiego. Dlatego, że piękno tkwi w różnorodności między ludźmi. Fajne jest to, że każdy z nas jest inny.

Jest to jedyna impreza w Polsce, która opiera się w połowie na skaterach z innego kraju i ma na celu przybliżenie riderów z dwóch – różnych – narodowości.

2013 Szczytna CZ-PL

W zeszłym roku, przed pierwszym meczem deskorolkowym, zastanawiałem się jaka będzie reakcja uczestników. Czy zaczną się wstydzić, czy może właśnie będą nadęci jak pewien facet mieszkający w Pałacu Prezydenckim? Na szczęście nic z tych rzeczy. Gdy odpaliliśmy hymny narodowe, dwie finałowe jedenastki stanęły w jednej linii z uśmiechami na twarzy. Wyglądało to wzniośle, ale bez nadęcia. W powietrzu czuć było zajawkę, i coś niesamowitego, co się przełożyło na mistrzowski finał i piękną deskorolkę:

W tym roku lecimy z drugim meczem. Nie mogę się doczekać.

Advertisements

Dzisiejsi skaterzy za 10, 20 lat.

Ciekawy projekt wymyślił sobie niemiecki fotograf Alexander Kirch: I am a skateboarder.

lotte lumpe-1981

“I am a skateboarder” to projekt fotografa Alexandra Kircha, który swoimi pracami chciałby pokazać, że są też ludzie powyżej 30 roku życia, którzy nie zachowali deskorolki jako wspomnienia lub jako modnej dekoracji, lecz identyfikują się z młodzieńczym nastawieniem do życia, jakim jest bycie skaterem.

Ich wszystkich łączy wspólne zainteresowanie i nie starzejąca się pasja.

Być dorosłym i dorastać, nie oznacza dla nich zamienienia deski na krawat, lub zamienienia ollie na matę do jogi – nie!

Być dorosłym oznacza mieć wolność, żeby robić wszystko, co się uważa za słuszne…